II edycja konkursu fotograficznego
środa, 05 października 2011 13:15
Jak przedstawić zabytkowe otoczenie jako przestrzeń życia współczesnego człowieka? Z takim tematem zmierzą się uczestnicy konkursu fotograficznego ogłoszonego przez Rafała Nadolnego Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Zdjęcia w formacie JPG lub TIF zapisane na płycie CD z tekstem komentarza oraz odbitkami w formacie 13 x 18 wraz z kartą zgłoszenia (do pobrania) należy przesyłać do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Warszawie do dnia
30 listopada 2011 r.
Zadaniem konkursowym dla uczniów szkół gimnazjalnych
i ponadgimnazjalnych z terenu Mazowsza jest przygotowanie fotoreportażu składającego się z maksymalnie pięciu zdjęć, opatrzonych autorskim komentarzem. Fotografie mają uchwycić i zobrazować momenty, w których działalność ludzka „ożywia” zabytkowy obiekt. Temat podlega dowolnej interpretacji. Przykładem może być zarówno praca w zabytkowym obiekcie, impreza w klubie mieszczącym się w zaadaptowanym do tego celu zabytkowym budynku postindustrialnym, jak i koncert fortepianowy zorganizowany w Dworku Fryderyka Chopina.
Zależy nam na zwiększeniu świadomości i kreatywności młodzieży
w zakresie wykorzystania i adaptacji zabytkowych obiektów
do współczesnych potrzeb społecznych. Zwycięskie fotoreportaże zostaną zaprezentowane w galerii na stronie internetowej Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Koordynatorem konkursu jest Monika Dziekan
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
, tel. 22 44 30 409
Regulamin konkursu wraz z kartą zgłoszenia do pobrania![]()
Fotografie dotąd niepokazywane
piątek, 08 lipca 2011 14:37
Fotografie Karola Pęcherskiego, przedstawiające Warszawę II połowy lat 40. , pochodzące z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Warszawie, można oglądać w Domu Spotkań z Historią przy ul. Karowej 20, do dnia 15 listopada 2011, jako element wystawy „Budujemy nowy dom”
Wystawa, na której prezentowane jest ponad 120 zdjęć stolicy z 2 połowy lat 40. i początku lat 50, przygotowana została przez varsavianistów Jerzego S. Majewskiego i Tomasza Markiewicza. Poświęcona jest odbudowie Warszawy w latach powojennych. Ukazuje skalę zniszczeń i prezentuje zabytki odtworzone po II wojnie światowej, a także te, które znikły z pejzażu miasta już w trakcie jego odbudowy.
Oprócz Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków swoje zasoby zdjęciowe udostępnili także: FORUM, Polska Agencja Prasowa, Archiwum Państwowe m.st. Warszawy i Narodowe Archiwum Cyfrowe.
Wstęp na wystawę jest bezpłatny.
Zachęcamy do obejrzenia galerii zdjęć z wczorajszego wernisażu:
![]()
![]()
Od lewej - Rafał Nadolny p.o. Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków
![]()
![]()
Zaproszeni goście słuchają wypowiedzi autorów wystawy Jerzego S. Majewskiego oraz Tomasz Markiewicza
![]()
Autorzy wystawy
![]()
Rafał Nadolny p.o. MWKZ udziela
wywiadu telewizyjnego
Dwór w Szczukach – miejsce pobytu Marii Skłodowskiej -Curie
czwartek, 03 marca 2011 15:50
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przyjął uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2011 Rokiem Marii Skłodowskiej-Curie, w związku z setną rocznicą otrzymania drugiej Nagrody Nobla. Skłodowska-Curie ponad trzy lata swojego młodego życia spędziła w miejscowości Szczuki, gdzie w 1886 roku rozpoczęła pracę we dworze rodziny Żórawskich jako guwernantka.![]()
Miejscowość Szczuki jest położona obok Krasnego (gniazda rodowego Krasińskich) i była własnością Ludwika Józefa Adama Krasińskiego. Był on wówczas najbogatszym człowiekiem w Królestwie Polskim. Dzierżawcą Szczuk był od 1864 roku Juliusz Żórawski - pionier nowoczesności. Oprócz Szczuk Żórawski dzierżawił także dobra Krasnosielc w powiecie makowskim przez pewien czas zarządzał także podciechanowskim majątkiem Szczurzyn. Był udziałowcem cukrowni „Krasiniec”. W Szczukach Juliusz Żórawski upowszechniał nawozy sztuczne, uprawiał nowe odmiany zbóż, za co w 1893 roku otrzymał nagrodę w Chicago.
Dworek w Szczukach, który zajmowali Żórawscy był murowany, otynkowany z drewnianym gankiem. Wzniesiony został w 1870 roku. Z jednej strony otaczał go park przechodzący w rozległy ogród, z drugiej strony zabudowania gospodarcze. Był typowym przykładem domu, w którym mieszkała rodzina dzierżawcy majątku w końcu XIX wieku. Maria Skłodowska – Curie otrzymała w dworku duży i przyjemny pokój na piętrze. Okno pokoju wychodziło na fabrykę cukru. Pomimo, że obecność cukrowni negatywnie wpływała na krajobraz, który był przygnębiający szczególnie jesienią, to Maria lubiła przychodzić do fabryki, odwiedzała dyrektora, dyskutowała z inżynierami, pożyczała z mieszczącej się tam biblioteki książki i czasopisma.
Skłodowska często dosiadała konia, udając się na spacery w towarzystwie młodych Żórawskich. Jak pisała w swoich pamiętnikach: „ Najstarsza córka była mniej więcej w moim wieku, i aczkolwiek uczyłam ją , była raczej towarzyszką niż uczennicą. Poza tym było dwoje młodszych dzieci -syn i córka. Stosunek mój do nich był przyjacielski; po lekcjach chodziliśmy razem na spacery. Kochając wieś nie czułam się samotna, a chociaż krajobraz nie należał do szczególnie malowniczych, lubiłam go w każdej porze roku.” (fragmenty książki Teresy Kaczorowskiej, Córka mazowieckich równin, 2011)
Późniejsza Noblistka ceniła sobie dobroć i serdeczność Państwa Żórawskich, natomiast nie do końca potrafiła odnaleźć się w kanonie ciągłej zabawy i bujnego życia towarzyskiego jakie w Szczukach prowadzono „Nic tu nie robią, tylko bawią się, a nas co mniej udziału bierzemy w tem ogólnem pomieszaniu zmysłów, obmawiają okropnie, prawdziwie po parafiańsku.” (fragmenty książki Teresy Kaczorowskiej, Córka mazowieckich równin, 2011) - Tak Skłodowska pisała w listach do kuzynki Heni.
Podczas swojego pobytu w Szczukach Maria Skłodowska zajęła się nauczaniem ubogich dzieci, głównie robotników z miejscowej cukrowni. Cukrownia Krasiniec utrzymywała szkołę. Robotnicy, którzy korzystali z mieszkania fabrycznego byli zobowiązani posyłać do szkoły swoje dzieci, które ukończyły 8 rok życia. Maria uczyła dzieci bezpłatnie historii i mowy ojczystej. W grudniu 1886 roku, czyli 5 miesięcy po założeniu szkoły Skłodowska w liście do kuzynki Heni pisała „ Mam stałe codzienne zajęcia z wiejskim dzieciakami, których liczba dochodzi już do 18; naturalnie nie przychodzą wszystkie razem, bo dałabym rady, ale i tak zajmują mi od półtorej do dwóch godzin dziennie. W środę i sobotę zaś siedzę z nimi jeszcze dłużej, czasem do pięciu godzin. Z dzieciaków tych mam rzeczywiście ogromna pociechę.” (fragmenty książki Teresy Kaczorowskiej, Córka mazowieckich równin, 2011)
Pomimo podwójnych obowiązków, kształcenia dzieci Żórawskich oraz tajnego nauczania młodych analfabetów wiejskich, Skłodowska znajdowała jeszcze czas w Szczukach na intensywne samokształcenie się. Nocami czytała książki zapożyczone z cukrowni, chciała bowiem dostać się na studia. Wówczas nie była jeszcze zdecydowana jaki kierunek studiów obierze, interesowały ją bowiem nauki ścisłe, ale też socjologia i psychologia.
W Szczukach Maria przeżyła też pierwszą miłość. Najstarszy syn państwa Żórawskich – Kazimierz, który od 1884 roku studiował na Uniwersytecie Warszawskim nauki matematyczne oraz fizyczne zauroczył Skłodowską z wzajemnością. „Maria i Kazimierz pokochali się od pierwszego wejrzenia” – tak później opisywała Ewa Curie – jej córka. Niestety dla ojca Kazimierza – starego Żórawskiego - walory intelektualne Marii nie były istotne. Jak dowiedział się o uczuciu łączącym Marię z jego synem, wpadł w szał i oświadczył, że Kazimierz nigdy nie otrzyma od niego zgody na poślubienie guwernantki, a matka zagroziła, że zostanie wydziedziczony. Kazimierz nie umiał się przeciwstawić rodzicom, choć naprawdę kochał Marię, wycofał się. Młoda Skłodowska przeżyła wówczas swój pierwszy i zarazem bardzo bolesny zawód miłosny.
Po tym wszystkim Maria chciała opuścić dom Żórawskich w Szczukach, ale nie mogła sobie na to pozwolić ze względów finansowych. Zarabiała bowiem tyle, że mogła sama się utrzymać i przesyłać 15-20 rubli miesięcznie siostrze – Bronce. Atmosfera pracy nie była tak dobra jak kiedyś, ale mimo to Skłodowska została we dworku. Z czasem jednak zaczęła skarżyć się na brak warunków do nauki, nie miała miejsca, gdzie mogłaby przeprowadzać doświadczenia czy wykonywać zajęcia praktyczne. Maria przygotowała jeszcze dzieci państwa Żórawskich do pójścia jesienią 1889 roku do publicznych szkół i opuściła dom w Szczukach pod koniec czerwca 1889 roku, zaraz po ich egzaminach. W liście do kuzynki Heni Maria w ten sposób opisywała trzy lata spędzone Szczukach „(…) wszyscy mówią, żem się przez czas pobytu tutaj fizycznie i moralnie bardzo zmieniła; nic dziwnego, miałam 18 lat dopiero skończonych, gdym przyjechała, a tyle tu przeszłam, były i takie chwile, które do najboleśniejszych w życiu policzę.”(fragmenty książki Teresy Kaczorowskiej, Córka mazowieckich równin, 2011)
Murowany dwór w Szczukach istnieje do dziś, natomiast stan jego pozostawia wiele do życzenia. Pomimo, przeprowadzonych w 2007 roku prac remontowo – zabezpieczających obiekt jest zrujnowany. Dwór w Szczukach, to miejsce niezwykłe, stanowi pamiątkę po tak wybitnej postaci i jednocześnie jest elementem naszego dziedzictwa narodowego. W Polsce jest niewiele miejsc tak autentycznie związanych z polską noblistką.
Do pobrania Pismo jakie Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków skierował do Dyrektora Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, do Wojewody Mazowieckiego oraz do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Fotografie Dworku w Szczukach:
Dworek w Szczukach przed wykonaniem prac zabezpieczających dach![]()
Muzeum w Szwajcarii, wystawa poświęcona Marii Skłodowskiej-Curie
Muzeum w Szwajcarii, wystawa poświęcona Marii Skłodowskiej-Curie
Strona 1 z 4
«PoczątekPoprzednia1234NastępnaOstatnie»



